.:Sezon 2004:.
>>> Sezon 2005

W roku 2003 rozpocząłem naukę na Politechnice. Wiedziałem, że prężnie działa tam klub kolarski, więc nie tracąc czasu, już na początku roku akademickiego zorientowałem się jak wyglądają treningi i czego wymaga się od zawodników. Wszystko wskazywało na to, że sezon 2004 będzie pierwszym rokiem, podczas którego będę startował w wyścigach.

Oczywiście jako początkujący popełniałem mnóstwo błędów, kładłem zbyt mały nacisk na bazę tlenową, aż przyszedł czas na pierwszy wyścig- Dolnośląski Puchar Miast w Głogowie- cudem uniknąłem dubla, a to przecież wyścig XC nie zbyt wysokiej kategorii. No ale fakt faktem, że był to jeszcze wczesny okres, a ja nigdy nie trenowałem bardzo wysokich intensywności, a takie na wyścigu są potrzebne. Ale przyszedł czas na treningi interwałowe, a po nich wyścig w Bolesławcu i tu już było lepiej, dużo lepiej. Za kolejne 2 tygodnie wystartowałem po raz pierwszy w maratonie MTB i....zająłem 8 miejsce w M2 na długim dystansie- nikt nie wierzył, że trenuję raptem pół roku. Wszystko to nastrajało optymistycznie na część zasadniczą sezonu. Aczkolwiek później szło troszkę gorzej- niestety defekt na najważniejszej imprezie w sezonie- Mistrzostwach Polski Szkół Wyższych w XC. Na osłodę start w lokalnych kryteriach ulicznych i odpowiednio 3 i 1 miejsce w Żmigrodzie i Miliczu. W maratonach MTB jeździłem dobrze, ale bez rewelacji- ot druga dziesiątka. Kolejną ważną imprezą były Mistrzostwa Europy, na które zawitałem z racji tego, że odbywały się w Polsce. 93 miejsce to nie było to czego się spodziewałem, zupełnie nie trafiłem z formą. Później nastąpił tydzień relaksu w górach Izerskich. Do końca sezonu już było z górki. Sezon skończyłem w Obornikach Śl. dość ciekawym wyścigiem XC.

Szczęśliwie sezon minął bez większych nieszczęść- no może tylko niegroźny, aczkolwiek bolesny upadek w Krakowie nauczył trochę pokory co do trasy. Miałem też złamany palec u nogi, ale bolał na tyle mało, że przez to straciłem tylko jeden wyścig, a za to otrzymałem trochę $$$ z ubezpieczenia i było co zainwestować w sprzęt ;-)

Już wiem, że kolarstwo, to jest to, czemu chcę teraz poświęcać wolny czas. Jak na pierwszy sezon zrobiłem chyba duże postępy, zobaczymy co będzie w kolejnym